Okrągły Stół Kobiet

16406687_1162531853845905_5545425837345005764_n

30 stycznia wzięłam udział w zorganizowanym przez Panią Martę Mazurek, Pełnomocniczkę Prezydenta Miasta Poznania ds. przeciwdziałania wykluczeniom, Okrągłym Stole Kobiet. W Białej Sali poznańskiego Urzędu Miasta zebrało się ponad 80 aktywistek zaangażowanych w walkę kobiet o równe prawa. Spotkanie to było pierwszą taką inicjatywą Pani Marty, która chce w ten sposób dać możliwość współpracy kobiet w jak najszerszym zakresie. Nie mogło mnie tam zabraknąć, zwłaszcza, że jako Wiceprezeska naszej Fundacji, uważam za swój obowiązek być tam, gdzie dzieje się coś ważnego w sprawie kobiet, gdyż my, trans-kobiety, też mamy coś do powiedzenia w tym temacie. Miło było mi zobaczyć swoją wizytówkę, a robiąc zdjęcie już po spotkaniu, dokonałam mimowolnie mojego ostatniego coming-outu. Nie zabrałam głosu, chociaż byłam przygotowana i wiedziałam, co chciałabym powiedzieć, ale usłyszałam bardzo wiele cennych informacji. W pełni zgadzam się z jedną z pań, która wskazała na brak na spotkaniu przedstawicieli oświaty, gdyż prowadząc grupę wsparcia, w której spotkaniach biorą udział trans-uczniowie, doskonale wiem, jakie braki występują na tym polu. ja ze swej strony chciałam podkreślić, że my istniejemy, i że pragniemy być traktowane na równi z innymi kobietami. Chciałam podkreślić, jak skomplikowana jest sytuacja trans-kobiet na rynku pracy, zwłaszcza w trakcie tranzycji jak i procesów sądowych, które potrafią trwać latami. Z drugiej strony, wiele z nas było przez wiele lat socjalizowane do roli ojców, mężów, partnerów i mamy wręcz wdrukowane pewne zachowania. Często jest nam trudno być naturalnymi w zachowaniach w świecie, który dopiero poznajemy. Jestem przekonana, że to właśnie ten problem, z jakimi wiele z nas się boryka, wpływa na taki odbiór trans-kobiet, jaki pokutuje w świadomości nie tylko mężczyzn, ale także wielu kobiet. Cieszę się, że Pani Mazurek stworzyła przestrzeń, gdzie możemy się pojawiać i rozmawiać. Dla mnie bardzo cenne jest to, że mogłam tam być, i że nie czułam się kimś, kto nie pasuje do tego miejsca, do tego grona. Wręcz przeciwnie, okazało się, że nasza obecność jest potrzebna innym. Niezwykle cenną informacją, jaką usłyszałam, była informacja o tym, że Kongres Kobiet w tym roku będzie w Poznaniu. Już po zakończeniu części oficjalnej podeszłam do przedstawicielki na Wielkopolskę Kongresu Kobiet, i przedstawiłam inicjatywę, z jaką wyszła nasza Fundacja, czyli zorganizowanie spotkań dla kobiet LGBTQIA 40+. Jednak przede wszystkim podeszłam do Violetty po to, by zapytać się o możliwość zaistnienia trans-kobiet w trakcie Kongresu. Zostałam zaproszona na spotkanie organizacyjne w sprawie Kongresu, które odbędzie się 24 lutego. Oczywiście zamierzam skorzystać z zaproszenia. Wiem, jak ważne jest mówienie o nas, trans-kobietach, właśnie w takich miejscach, dla kobiet, o kobietach, z kobietami. Tym bardziej, że tego samego dnia spotkałam się ponownie z transfobią. Odmówiono mi odbycia praktyk studenckich w jednym z miejsc tylko dlatego, że jestem osobą transseksualną. Praktycznie już podjęłam decyzję, co będę dalej robiła. Widzę, co staje się moją pasją, w czym się dobrze czuję i gdzie chciałabym eksploatować swój potencjał. Na szczęście są spore możliwości realizacji właśnie tych pasji, więc już zaczynam planować konkretne działania. Działania, które mam nadzieję, umożliwią mi działania aktywistyczne, studia i pracę z tymi, którzy potrzebują pomocy i nie będą patrzeć na to, kim jestem, ale dostrzegą we mnie człowieka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *