Badania endokrynologiczne

Ten temat często wraca na różnych forach. Praktycznie przestałam już wypowiadać się w tych dyskusjach. Natomiast tutaj jest mój blog i mogę sobie napisać, co o tym wszystkim uważam.

Kuracja hormonalna to bardzo poważna sprawa i jestem wręcz przerażona, gdy czytam, w jaki sposób jest ona prowadzona lub bardziej prawidłowo musiałabym napisać : „prowadzona”. Od początku, gdy trafiłam do gabinetu Pani Profesor Ziemnickiej, zaczęłam zdobywać wiedzę w tym zakresie. Nigdy nie byłam nastawiona na to, by dostać to, czego chcę, ale by dostać to, co dla mojego organizmu jest najlepsze i przede wszystkim, starałam się zrozumieć i dowiedzieć, dlaczego tak a nie inaczej. W tym celu pytałam, zawsze. I zawsze uzyskiwałam odpowiedź. I wiedziałam z każą rozmową coraz więcej…to znaczy, wiedziałam, że wiem coraz mniej. Ale nadal staram się dowiadywać o tym zagadnieniu z najlepszego źródła, czyli od lekarzy endokrynologów, którzy od ponad 12 lat prowadzą na swoim oddziale endokrynologii Szpitala Klinicznego w Poznaniu kurację hormonalną osób transseksualnych. Jest to jedyny w Polsce, z tego co wiem, tak wykwalifikowany oddział endokrynologii zajmujący się problematyką ts nie tylko w zakresie prowadzenia kuracji, ale także prowadzenia badan naukowych w tym temacie. Poznałam już dwie Panie Profesor, w tym ordynatora oddziału oraz panią pielęgniarkę, która od 12 lat obserwuje i uczy się problematyki osób transseksualnych, panią Ulę, która jest bardzo fajną, otwartą i ciekawą osobą, z którą już sporo przegadałam, a zamierzam nasze rozmowy, bardzo ciekawe dla nas obu, dalej kontynuować. Poznałam też przemiłą panią psycholog, która pracuje po sąsiedzku i tematyka jest też jej znana, a ja, jak dobrze pójdzie, będę u Niej miała swoje praktyki studenckie.

A wszystko to wydarzyło się w trakcie kompleksowych badań endokrynologicznych, jakim zostałam poddana podczas pobytu dziennego na oddziale. I wtedy właśnie miałam okazję poznać drugą Panią Profesor. I zobaczyć, co to są badania endokrynologiczne i jak powinny wyglądać. Takim badaniom powinna poddawać się każda osoba transseksualna prowadząca kurację hormonalną przynajmniej raz w roku. Zbadanie poziomu hormonów i danie recepty zazwyczaj bez konsultacji z endokrynologiem to procedura, która powinna być stosowana tylko na początku kuracji, i bezwzględnie poprzedzona badaniem kariotypu i wstępną opinią psychologiczną. Powinna zaczynać się od małych dawek, pozwalających obserwować, jak organizm reaguje na zmiany w gospodarce hormonalnej. Po zwiększeniu dawek do planowanego poziomu powinno się przejść pod opiekę endokrynologa.

A samo badanie? Poziom hormonów, badanie piersi, badanie pachwin, osłuchanie (u mnie spowodowało kontrolne badanie kardiologiczne-echo serca), wywiad kliniczny (skóra, włosy, cera, kurcze itd), usg jamy brzusznej, usg jąder (gdy są), usg tarczycy, rozmowa z psychologiem.

Co znamienne, większość osób, które badają się regularnie na oddziale, nie dyskutuje na forach ze „specjalistami” w sprawach endokrynologii osób transseksualnych, którzy zapewne nawet nie wiedzą, od kiedy można mówić o klasycznym HTZ.

Doskonale ich rozumiem, zwłaszcza teraz, gdy sama mam za sobą te badania.

Tylko że ja kiedyś postanowiłam, że będę pisała o swojej tranzycji, więc piszę. Mam nadzieję, że może komuś pomoże ten mój blog w podjęciu dobrych decyzji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *