„Nowy świat”

PLAKAT NOWY_ŚWIAT_OSTATECZNY mały_07B3159_20150222_nowy_swiat_borys_fotosy

Filmów poruszających temat transseksualizmu, zwłaszcza na gruncie polskim, jest bardzo mało, więc pojawienie się kolejnej pozycji wzbudziło oczywiście moje zainteresowanie. Film co prawda nie do końca jest polski, ale dzieje się u nas i porusza ważny, zwłaszcza w ostatnim czasie, temat uchodźców i obcokrajowców. Nie chce odnosić się do tego aspektu. Dlatego dwie pierwsze nowele pozostawiam bez komentarza. Także trzecia, „Wiera”, poruszająca temat transseksualizmu, interesowała mnie ze względu na przedstawione relacje rodzinne na linii syn-ojciec/matka-ojciec/dziadek. To, że Wiera jest obcokrajowcem nie ma dla mnie znaczenia i nie o tym piszę. Obserwowałam historię nie patrząc na narodowość, ale odnosząc ją do miejsca akcji, tak mi bliskiej, bo sama żyję w tej samej rzeczywistości, co bohaterowie noweli.

Przeczytałam w jednej z recenzji, że akcja rozwija się jak w antycznym dramacie, i faktycznie, sama odniosłam takie wrażenie. Przez cały czas zastanawiałam się, jaki będzie kolejny krok, w którą stronę akcja zostanie poprowadzona. Nie miałam problemu z wczuciem się w ta sytuację, bo do pewnego stopnia przypomina moją, co prawda na innym etapie, bo u mnie była mama i już pełnoletni syn. Jednak potrafiłam zrozumieć dylematy całej trójki, wczuć się w nie, utożsamić się z nimi. Potrafiłam poczuć emocje towarzyszące pytaniom : nie chcesz być moim tatą?, co ja mam zrobić, szykowałam się do tego momentu dwa lata?, czy poleceniom, wyrzutom : spójrz na siebie, przebierz się, nie przynoś mi wstydu. Wyjaśnieniom : miałem twardą rękę, ale chciałem, byś wyrósł na ludzi.

Potrafiłam wczuć się w strach ojca i córki, gdy syn i wnuk zaginął i nie wydaje mi się sztuczne to, że ta sytuacja nieco ich zbliżyła, dała podstawy do dalszej drogi. Cieszę się, że film kończy się tak, jak się kończy, bo dla nas, osób transseksualnych, często bardzo pokancerowanych, taki pozytywny wydźwięk jest potrzebny, daje nadzieję i wiarę, że się da. Zdaję sobie sprawę, że to sytuacja mniejszościowa, w realu częściej bywa odwrotnie, o wiele smutniej, gorzej, beznadziejnie, ale tym bardziej takie pozytywne przesłanie, zwłaszcza w obecnej rzeczywistości naszego kraju, jest bardzo potrzebne. Ja oczekiwałam takiego rozwiązania od momentu, gdy problem operacji postawił sytuację na głowie i nie uważam, że spełnienie moich oczekiwań, rzadko spotykane w realu, było czymś złym. Jednak nie zmienia to faktu, że ta krótka nowela pokazała jedną z trudniejszych sytuacji, jaka dotyka rodziny, w których jest osoba transseksualna i dobrze, że akurat tak trudny temat został poruszony. I dobrze, że nie było próby wyjaśnienia, dlaczego Wiera jest tutaj a syn z matką był tam. jak będzie wyglądała sytuacja prawna po operacji a propos wychowania syna. Nowela skupiła się na tu i teraz, na konkretnej sytuacji, która w przeciągu kilkunastu godzin odmieniła życie trójki związanych ze sobą więzami krwi osób.

Bardzo polecam ten fragment filmu „Nowy świat” wszystkim tym, którzy problem transseksualizmu chcieliby poznać z kolejnej strony.

_07B2114_20150217_borys_fotosy_07B2283_20150217_nowy_swiat_borys_fotosy_20150218_netsize_0_07B1012_20150215_borys_fotosy_07B2781_20150219_nowy_swiat_borys_fotosy

 

 

 

3 thoughts on “„Nowy świat””

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *