Jeszcze w tym roku…

Jak już pisałam, w związku z wizytą u ginekologa, zadzwoniłam do sądu i dowiedziałam się, że wyrok jest prawomocny.

 

 

 

 

 

 

W dniu 28 grudnia listonosz przyniósł przesyłkę z sądu. W niej były trzy płyty dvd z zapisem wszystkich rozpraw, jakie się odbyły na sali rozpraw pilskiego sądu oraz odpis wyroku z klauzulą uprawomocnienia.

Dzięki temu kończę ten rok mając już oficjalny dokument poświadczający to, że jestem kobietą. zaraz po nowym roku zadzwonię do USC i dowiem się, czy już mam nadany nowy PESEL.

I zaczynam edytować i opracowywać tekst książki poświęcony procesowi tranzycji. Długo czekała, ale się doczekała i tym akcentem zacznę Nowy Rok.

Prawomocny wyrok

W dniu, gdy miałam iść do ginekologa, postanowiłam zadzwonić do sądu, bo już wyrok powinien być prawomocny. Musiałam wiedzieć, jaki stan w systemie jest, żeby się czasem nie okazało, że już nie mam starego PESELu a nowego jeszcze nie mam.

Zadzwoniłam do sądu i w sekretariacie dowiedziałam się, że wyrok jest już prawomocny i odpis jest wysłany do mnie i…do USC. Okazało się, że mimo tego, co mi na odczytaniu wyroku powiedział sędzia, odpis został do USC przez sąd wysłany. czyli chyba można założyć, że jest to stała procedura w przypadku naszych pozwów.

Poszłam do USC i poprosiłam o sprawdzenie stanu faktycznego. Okazało się, że jeszcze nie ma adnotacji w akcie urodzenia, czyli mogłam spokojnie do lekarza iść.

W recepcji u ginekologa przedstawiłam sytuację, i okazało się, że wszystko gra. Jestem już prawnie kobietą, jak będzie trzeba, to dostarczę odpis wyroku, i mimo, że nadal mam męski PESEL, mogłam skorzystać z wizyty u ginekologa w ramach NFZ.

Myślę, że to cenna wskazówka.

Ginekolog? Czemu nie!

W pierwszej połowie grudnia byłam na oddziale endokrynologicznym. Miałam mieć podawany jod w związku z leczeniem guzków na tarczycy. Okazało się, że jednak nie ma potrzeby, ale spowodowało to, że nie mogłam poddać się badaniom hormonalnym, które miałam wyznaczone w tym samym terminie. Jednak spotkałam się z panią doktor, której powiedziałam o tym, że od kilku miesięcy nie ma plastrów, które używałam. Sama sobie zwiększyłam dawki poprzez zwiększenie ilości Divi Gelu (2 razy dziennie zamiast raz).

Pani doktor zasugerowała, żebym poszła do ginekologa, gdyż w moim wypadku zasadne jest, by HRT przejął właśnie ginekolog. Jest to możliwe po zabiegu orchi.

Zarejestrowałam się i krótko przed Świętami poszłam do ginekologa, pierwszy raz w życiu.

W rejestracji zostałam potraktowana bardzo fajnie, imię Anna w kartotece. Gdy przyszedł mój czas, poprowadzona przez pielęgniarkę poszłam do pokoju, w którym dostałam wskazówki, co mam zrobić. Wiedziałam, że badaniu ginekologicznemu poddawana nie będę, ale rozebrałam się, myśląc, że może doktor będzie chciał zobaczyć, jak mam wykonany zabieg. Poza tym, autentycznie sprawiło mi to frajdę, że byłam tak traktowana jak biologiczna kobieta, i że zasugerowano mi procedurę, jakiej przy badaniu poddają się wszystkie pacjentki.

Wreszcie weszłam do gabinetu. lekarz nie wykazał ani odrobiny konsternacji. Przyznał potem w rozmowie, że jestem jego pierwszym przypadkiem trans kobiety, ale nie miał najmniejszych oporów przed tym, by zapewnić mi wsparcie, jakiego potrzebowałam. Powiedział, że nie trzeba oczywiście robić badania ginekologicznego. Wyjaśnił mi nawet, po co je się robi. natomiast zbadał mi biust. dał wskazówki, jak mam sobie sama. Wreszcie przystąpiliśmy do faktycznego głównego celu mojej wizyty, korekty leków w HRT. Najpierw usłyszałam o sposobach, w jaki HRT jest prowadzona w przypadku biologicznych kobiet. Następnie omówiliśmy to, w jaki sposób przenieść tą wiedzę na moje potrzeby. Lekarz wskazał na różnice, jakie są pomiędzy trans kobietami a cis kobietami w odniesieniu do przyjmowania estradiolu. Następnie zaproponował uzupełnienie do leków, które używałam, dał instruktaż, jak je stosować i jak kontrolować ich działanie. Co mi się bardzo spodobało, lekarz preferuje ocenę na podstawie odczuć własnych a nie zdawanie się tylko na wynikach badań. Uspokoiło mnie to, bo pamiętam, jak się martwiłam, że mam niskie wskaźniki, podczas gdy inne trans kobiety pokazywały o wiele wyższe wskaźniki. lekarz podkreślił, że nie poziom jest ważny a to, jak organizm na to reaguje. Teraz przypomina mi się, co kiedyś mówiła mi Pani Kasia, że po dojściu do pewnego poziomu, w dalszym przebiegu HRT utrzymuje się już ten poziom, który dla organizmu jest optymalny, a nie zwiększa go w nieskończoność. Teraz lekarz ginekolog to potwierdził.

Na koniec zapytałam, czy mogę polecać pana doktora zarówno trans kobietom jak i trans mężczyznom. Potwierdził, że jak najbardziej, że skoro wykazujemy się taką determinacją w dążeniu do bycia sobą, to z jego strony możemy liczyć na pełne wsparcie i zrozumienie.

Kolejne bardzo przyjazne miejsce na mapie Poznania, w której osoby transpłciowe spotkają się ze zrozumieniem i wsparciem.

Badania kontrolne

W grudniu miałam mieć badania kontrolne na oddziale endokrynologicznym. Niestety, w tym samym dniu miałam badania na innym oddziale endokrynologicznym, które miały mnie przygotować do podania jodu w ramach leczenia guzków na tarczycy. Okazało się, ze jodu nie musiałam przyjąć, ale byłam już w systemie, więc nie mogłam w tym samym dniu pojawić się na innym oddziale, bo system tego by nie zaakceptował.

Na szczęście nowy termin mam wyznaczony na koniec lutego. Spotkałam się jednak z panią doktor i tutaj pojawiło się coś nowego. Pani doktor stwierdziła, że skoro jestem już po orchi, powinnam udać się do ginekologa, który powinien przejąc dalsze prowadzenie kuracji hormonalnej. Natomiast podczas kontrolnych badań pod koniec lutego zostaną poddane analizie efekty zmian w kuracji, jakie być może zostaną wprowadzone przez ginekologa.

Byłam już się zarejestrować w poradni i w przyszłym tygodniu, przed samymi Świętami, pojawię się u ginekologa. Pierwszy raz w życiu, ale na pewno nie ostatni. Być może będę miała wtedy już z sobą prawomocny wyrok…

Kobietą być…