Nowe wyzwania

14344082_1035065893259169_2007842471245112711_n

Wzięłam udział w filmie dokumentalnym. Jestem przekoana, że powstanie jeden z najlepszych dokumentów na temat transpłciowości w Polsce.

Głównie pytanie, jakie zadał realizator, i które jest kanwą filmu, to jak być trans kobietą w Polsce. A w trakcie realizacji pojawiło się kolejne, czy i na ile samotna jest osoba trans. Skupiliśmy się także na pokazaniu skomplikowania batalii prawnej, jaką musi przejść osoba trans w Polsce. W realizacji wzięło udział kilkoro bardzo ważnych dla mnie przyjaciółek. Gdy materiał będzie gotowy, powiadomię o tym.

Niejako w cieniu tego wydarzenia była seria kolejnych kontaktów ze służbą zdrowia. Przeprowadzka skutkowała tym, ze musiałam zmienić lekarza rodzinnego i okulistę. I tutaj ponownie przekonałam się, jak może być normalnie. Zarówno okulistka, lekarka rodzinna, laborantka jak i recepcjonistki okazały się wspaniałymi, otwartymi pełnymi empatii kobietami, żywo zainteresowanymi moja osobą i starające się pomóc mi wszędzie tam, gdzie tylko jest to od strony medycznej możliwe.

I na koniec kolejna ważna sprawa. Wzięłam udział w dwóch wydarzeniach w ramach Poznań Pride Week. W obu opowiadałam i odpowiadałam na pytania związane z tym, kim jestem i spotkałam się z dużą doza sympatii i szczerego zainteresowania. Cieszę się, że miałam swój mały wkład w uświadamianie o tym złożonym problemie, jakim na pewno jest transseksualizm.

I jako wisienkę na torcie mogę potraktować fakt ustalenia wszystkich szczegółów i aspektów towarzyszących utworzeniu grupy wsparcia dla osób trans w Poznaniu jako wynik współpracy Fundacji Trans-Fuzja i Grupy Stonewall, której będę współprowadzącą. Inauguracyjne spotkanie grupy 26 października.

Pierwsza wizyta w sądzie

P1050693
Tego dnia już o 8 rano byłam pod gmachem sądu i trzymałam miejsce parkingowe dla jadących kandydatów na kuratorów.
O 9.10 weszłam z Anią na salę rozpraw. Czułam się podekscytowana, tym bardziej, że żywo miałam w pamięci moją ostatnią, i jedyną dotychczas, wizytę w sadzie i na sali rozpraw. Było to podczas mojego rozwodu w grudniu 2012 roku.
Pani sędzina przesłuchała najpierw mnie. Zrobiło mi się miło, gdy zapytała, czy czuję się kobieta i moja twierdząca odpowiedź została zaprotokułowana. Powiedziałam, że pozew jest już złożony, co poskutkowało tym, że pani sędzina w przerwie udała się w celu ustalenia sygnatury sprawy. Po mnie przesłuchiwana była Ania. Na pytanie sędziny, czy chce coś dodać, powiedziała, że jestem fajnym człowiekiem i że zasługuję na to, by żyć tak, jak chcę. To także zostało wpisane do protokołu.
Po przerwie zostałam poproszona razem z D. i procedura została powtórzona.
Oboje kandydaci na kuratorów zostali przez sąd zaakceptowani. Zostałam poinformowana, że sąd rozpatrujący pozew o prawną korektę płci może mimo wszystko wyznaczyć własnych kuratorów, ale jestem przekonana, że do tego nie dojdzie.
Teraz trzeba czekać 21 dni na uprawomocnienie się decyzji sądu, i dopiero wtedy oboje kuratorowie będą mogli w świetle prawa reprezentować moich rodziców.